JAK JEŚĆ WIĘCEJ WARZYW I OWOCÓW?

3 tygodnie temu rzuciłam sobie #wyzwanienazdrowie, by jeść więcej owoców i warzyw… Cóż, nie poszło. Myślałam, że efektem tego wyzwania będzie ten wpis, w którym podzielę się z wami moimi świeżo wypracowanymi sposobami na to, by tych warzyw i owoców faktycznie jeść więcej, a wychodzi na to, że trzeba było jednak od opracowania sposób zacząć, a potem wdrażać je w życie! Shame on me! Naprawiam jednak teraz swój błąd, dzielę się z wami wymyślonymi naprędce sposobami (i liczę, że wy podrzucicie swoje) i… wierzę, że tym razem wcielę je w życie.

1. SMOOTHIE I ŚWIEŻO WYCISKANE SOKI

Oczywiście, najprostszy sposób, przynajmniej jeśli chodzi o owoce. Nawet jak człowiek nie ma ochoty na zjedzenie garści truskawek, banana czy pomarańczy, to na koktajl albo sok raczej się skusi – łatwiej to i szybciej przełknąć, no i umówmy się – każdy lubi smoothie, nawet gdy nie przepada za jedzeniem świeżych owoców!
Przeczytajcie też: 10 pomysłów na smoothie, koktajle, soki

2. SORBETY Z OWOCÓW

Przepis prosty jak buła z masłem – zamrozić ulubione owoce, a potem zblendować i wcinać! Zamrażanie nie powoduje, że owoce i warzywa tracą na wartości, więc śmiało można takie sorbetowe lody chować do brzuszka na zdrowie!

3. OWSIANKA / JAGLANKA Z OWOCAMI

Przepis na zdrowe, pyszne i sycące śniadanie – do owsianki czy jaglanki bardzo łatwo przemycić owoce (mogą być upieczone razem z owsianką, można je też dodać dopiero po upieczeniu), a nawet wtedy takie danie jeszcze lepiej smakuje!
Sprawdźcie przepis: Owsianka, co smakuje jak ciasteczko

4. KANAPKI NA BOGATO

Od mamy Zuzi nauczyłam się, że na kanapkach musi się wiele dziać! Rzadko kiedy wcinam więc już tylko kanapki posmarowane samym hummusem, pastą czy pasztetem. Teraz ładuję na nie całą kupę warzyw, sprawiając, że są naprawdę pożywne. Moja przykładowa kanapka na bogato wygląda więc często mniej więcej tak – hummus/pasta/margaryna (choć margaryna rzadko, bo wolę pasty i kocham hummus) + sałata strzępiasta + pomidor + rzodkiewka + ogórek + szczypiorek + szczypta soli himalajskiej. Pyszności, polecam! Zwłaszcza, że teraz na targach jest całe mnóstwo świeżych polskich warzyw – jest w czym wybierać!

5. CHRUPIĄCE WARZYWA W FORMIE PRZEKĄSEK

Do filmu czy podczas czytania książki fajnie sobie coś pochrupać. Klasyk, czyli czipsy (choć to też warzywa!!!), dobrze zamienić na coś zdrowszego (choć nie przesadzajmy – raz na jakiś czas można te czipsy schować do brzuszka), najlepiej pokrojone w słupki warzywa, np. ogórek, marchew, seler naciowy, paprykę, rzodkiewki. Warzywka oprószone solą są przecież naprawdę pyszniutkie!

6. ZUPY

Jeśli obiad z fury warzyw, to tylko zupa! Przynajmniej ja bardzo zupy lubię (a najlepiej te z makaronem, bo makaron to miłość!) i chętnie je przygotowuję – tanim kosztem można mieć obiad dla trzyosobowej rodziny na 2-3 dni! Wrzucić do zupy można w sumie… wszystko (przynajmniej jeśli chodzi o warzywa), odpowiednio doprawić, zagęścić słonecznikową śmietanką i nic, tylko jeść, aż się będą uszy trzęsły!
Sprawdźcie też przepisy: zupa jak leczo, wariacja na temat zupy minestrone, najlepsza pomidorówka na świecie

7. SOSY I FARSZE DO MAKARONU, NALEŚNIKÓW, ZAPIEKANEK ZIEMNIACZANYCH

Kolejny pyszny sposób na wykorzystanie góry warzyw. Ja rzadko używam gotowych kupnych sosów, raczej przyrządzam je od A do Z sama, przeważnie na bazie pomidorów lub śmietanki słonecznikowej. W ogóle fajnie resztki warzyw schodzą na takie sosy i farsze.
Sprawdźcie też przepisy: pomidorowe cannelloni z zieloną soczewicą, 10 pomysłów na wegańskie naleśniki, 10 pomysłów na wegański obiad

8. ŚWIEŻE OWOCE NA PODWIECZOREK

Świeże owoce to też pyszna sprawa, zwłaszcza jeśli są to truskawki albo czereśnie, yummy! Można tu trochę poszaleć i posypać je cukrem albo skąpać w kokosowej bitej śmietanie, zawsze to niezły pretekst!

9. OWOC/WARZYWO W KAŻDYM POSIŁKU

Sposób dla opornych w jedzeniu warzyw i owoców: narzucić sobie taki prikaz, żeby w każdym posiłku znalazło się przynajmniej jedno warzywo lub owoc. Uwierzcie mi, że to nie takie trudne! Nawet jeśli wcinacie na śniadanie kanapki z margaryną i parówki (oczywiście, sojowe) z keczupem, to dorzućcie do tego świeżego pokrojonego w paseczki ogóra albo rzodkiewki.

10. KARA ZA GRZECHY

Na każdą niezdrową przekąskę, jaką zjecie, niech przypada jedna zdrowa, własnie składająca się z warzyw lub owoców. Niech to będzie taka “pokuta” i wyrabianie sobie nawyku wcinania zdrowych przekąsek – a nóż widelec z czasem przerzuci się człowiek jedynie na te zdrowe? Tak więc jeśli na kolację zjecie michę ociekających tłuszczem frytek, to potem zrównoważcie to np. sałatką, kanapką na bogato albo koktajlem (jeśli już nie macie miejsca, bo za dużo frytek, to zanotujcie sobie to w pamięci i “odbębnijcie” kiedy już się to miejsce w brzuszku zrobi!).

*

Dobra, teraz wasza kolej – jak przemycacie większe porcje warzyw i owoców do swojego menu? Piszcie w komentarzach!