GDZIE ZJEŚĆ WEGAŃSKO W (STAREJ) WENECJI?

wegańskie restauracje i kawiarnie Wenecja

Gdzie w Wenecji zjeść pizzę z wegańskim serem, smaczne roślinne lody i napić się sojowego latte? Sprawdź!

Wybierając się do Wenecji marzyliśmy z Kajtkiem o tonach pizzy z wegańskim serem i wegańskiej carbonarze… Niestety, trochę się przeliczyliśmy. Z głodu do prawda nie umieraliśmy, ale znalezienie roślinnej szamki nie było też prostym zadaniem. I tak jak w Polsce w pierwszej lepszej restauracji na pytanie o wegańskie dania, słyszymy zazwyczaj odpowiedź “yyy, sałatka?”, tak w Wenecji słyszeliśmy “eeee?” albo “nie ma nic takiego”. Niemalże nikt nie silił się nawet na wymyślenie czegoś wegańskiego (a przecież można by zaproponować chociażby makaron z sosem pomidorowym!). A jeżeli dostawaliśmy jakieś propozycje, to były to dania wegetariańskie. Wegańskim “V” czasami nawet w menu były oznaczone właśnie potrawy wegetariańskie, ale nie wegańskie. Hotelowe śniadania, które mieliśmy wykupione, też rozczarowały – nie dość, że nie mieli roślinnego mleka do kawy, to z wegańskich opcji do jedzenia były jedynie nieco zeschłe bułki, sucharki, dżem i owoce (podczas gdy w sopockim hotelu już nawet w śniadaniowym szwedzkim bufecie mają jogurty sojowe i mnóstwo opcji musli do nich)… Na szczęście internet przyszedł nam z pomocą i dzięki Happy Cow oraz zagranicznym blogom (to przede wszystkim!) trafiliśmy na miejsca, w których mogliśmy schować co nieco do brzuszków.

BELLA & BRAVA to bardzo nowocześnie urządzona pizzeria na Cannareggio. W menu są 3 pizze wegańskie – marinara (bez sera) i vegetariana oraz capriciosa (z tofu przyrządzonym a la ser). Kajtkowi bardzo posmakowały, na mnie wrażenia nie zrobiły. Nie były co prawda najgorsze, ale też bez szału, we Wrocławiu wegańska pizza jest znacznie lepsza (w Złym Mięsie, Piecu na Szewskiej i Manii Smaku). Na plus dla Bella & Brava jednak wystrój, darmowa woda, wifi i gniazdka do ładowania telefonu (takie do podłączenia kabelka USB). Wbrew temu co głosi Happy Cow, knajpa nie posiada ogródka.

bella brava, wegańska pizzeria, Wenecja

L’ANGELO z kolei jest typową pizzerią serwującą pizzę na wynos, również na slice’y (niestety, te tylko niewegańskie). Mieści się na San Marco i w swojej ofercie ma aż 5 wegańskich pizz, również z wegańskim serem, np. ryżowym czy… kukurydzianym! Tutejsza pizza jednak również nie zrobiła na mnie najlepszego wrażenia. Owszem, dało się zjeść, ale mojego serca i żołądka to to nie podbiło.

L'Angelo, wegańska pizza w Wenecji
wegańska oferta L’Angelo

Żołądki nasze i serduszka podbił za to ORIENT EXPERIENCE (też na Cannareggio). Jak sama nazwa głosi, jest to restauracje serwująca dania orientalne, a więc w ofercie było duuuużo opcji wegańskich. Nie ma tam jako takiego menu z daniami – wszystko sobie sami dobieramy. Jedzonko jest w bemarach i można sobie po prostu wybrać, co się tylko chce. Z wegańskich pyszności mamy do wybory ryż czy bulgur w kilku opcjach smakowych (różnie przyprawione), falafele, kotlety warzywne, warzywka w sosach, sałatki, samosy, no i oczywiście hummus. Wszystko (bo tak, musieliśmy spróbować prawie wszystkiego!) jest naprawdę smaczne, zwłaszcza te kotlety warzywne i samosy, ale dla mnie jednak było to zbyt pikantne (Kajtek z kolei, miłośnik pikantnych smaków, stwierdził, że to w ogóle nie jest ostre).

wegańskie restauracje, Wenecja
wegańska uczta w Orient Experience

Na Cannareggio wegańsko udało nam się zjeść także w restauracji o nazwie SPERANZA. Nie jestem pewna, jak tam ich menu wygląda, ale kiedy zapytaliśmy kelnera o posiłki wegańskie, zaproponował nam zupę warzywną i makaron z sosem pomidorowym i warzywkami. Można? Można! Porcja tego makaronu była przeogromna (smak też całkiem spoko) – myślę, że 2 osoby by się tym spokojnie najadły, ja zjadłam może z 1/3 tego. Zupy też nam nie żałowali, ale ta, niestety, była o wiele za tłusta.

COCAETA  to kolejne miejsce na Cannareggio, które każdy wegański łasuch musi odwiedzić. Tutaj serwują prze-totalnie-pyszne naleśniki, i na słodko, i na wytrawnie. Wydaje się to idealnym celem na śniadanie, prawda? Niestety, Cocaeta otwiera się dopiero pod wieczór i… od razu gromadzi sporą kolejkę (a miejsce jest malutkie, też sprzedaje tylko na wynos, ale na zewnątrz jest ławeczka, na której można usiąść i spałaszować czym prędzej swoją porcję naleśniora). My polecamy schować tam do brzusia naleśniki z kremem orzechowym lub dżemorem (wytrawnych nie jedliśmy, więc nie wiemy, czy są godne polecenia).

wegańskie naleśniki Cocaeta, Wenecja
najlepszy na świecie naleśnior na słodko z Cocaety

A skoro jesteśmy już przy słodkościach, to w Wenecji koniecznie trzeba odwiedzić także cukiernio-kawiarnię PONTE DELLE PASTE na Castello. W tym miejscu pierwszy raz od dawien dawna pożałowałam, że jem 100% wegańsko, bez wyjątków. Skąd ta żałość? Ano stąd, że niemal cała wystawa wypchana była różnokolorowymi ogromnymi bezami! Ale choć po bezy nie sięgnęliśmy, także się zasłodziliśmy. W Ponte delle Paste są bowiem i ciast(k)a wegańskie – 3 rodzaje (kruche ciasteczka z dżemem, najlepsze na świecie, muffinki i jakieś małe ciasto, codziennie inne). Wszystkie godne polecenia, ale te kruche z dżemem to obowiązkowy punkt wyprawy do Wenecji! Ach, w tej cukiernio-kawiarence mają także roślinne mleko do kawy (sojowe i ryżowe).

wegańskie desery Wenecja
te niepozorne ciasteczka z Ponte della Paste podbiły nasze serduszka i żołądki, pyszka!

Będąc w Castello, warto także zajść do SUSO na lody. Mają do wyboru chyba 4 opcje wegańskie (my trafiliśmy na lody o smaku gumy balonowej i malinowe z wielkimi porcjami czekolady, a poza tym były jeszcze sorbety), ale dają tak słuszne porcje, że już dwiema gałkami się człowiek przeje. Pyszności!

wegańskie lody, Wenecja
tak wygląda szczęśliwy człowiek (zretuszowany na maxa przez głupi automakijaż w aparacie)

W pierwszej lepszej weneckiej kawiarni z pewnością nie dostaniecie roślinnego mleka do kawy, ale będąc na Cannareggio i mając ochotę na latte, warto zajść do GOPPION CAFFETTERIA. Tam mają mleko sojowe i przygotowują naprawdę smaczną kawkę!

I to właściwie tyle. Możliwe, że miejsc vegan friendly jest w starej Wenecji więcej, ale nam nie udało się na nie trafić.

Pst, sprawdź także:

*

Podobało się? W takim razie polub mnie na fejsbuku i zaobserwuj na bloglovin, aby nie przegapić kolejnych wpisów!