JAK WYGLĄDA ŻYCIE W MEKSYKU? PIERWSZE 2 MIESIĄCE W PLAYA DEL CARMEN + Q&A

życie codzienne w Meksyku

Meksykańskie Q&A

1. Dlaczego akurat Meksyk? Po co w ogóle się tam przeprowadziłaś?

Odpowiedź jest prosta – bo gdy w Polsce szczypie mróz, tutaj jest cieplutko! Serio serio. Oboje z K. nienawidzimy zimy i zimna, i dlatego wybraliśmy Meksyk. K. też już tutaj wcześniej był, kilka lat temu, dobrze to wspomina, więc wybór był prosty. No i do tego koszty życia są podobne jak w Polsce!

2. Czy macie w Meksyku jakieś prace? Czy w jaki sposób pracujecie?

Ani ja, ani Kajtek nie jesteśmy zatrudnieni nigdzie na etat. I tutaj też nie szukaliśmy pracy. Oboje pracujemy zdalnie, czyli możemy to robić z każdego zakątka świata, gdzie będzie dostęp do internetu.
Moją pracą jest sprzedaż mojej książki SMART VEGAN oraz innych produktów (na chwilę obecną ebooków i webinaru), zaś K. jest szefem strategii w największej na świecie szkole pokera online.


Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Weganizujemy Polskę (@weganizujemypolske)

3. Gdzie dokładnie mieszkacie?

W Playa del Carmen. To turystyczna miejscowość niedaleko Cancun, na półwyspie Jukatan, nad Morzem Karaibskim.

4. Czym kierowaliście się przy wyborze miasta?

Tym, że Kajtek już tu wcześniej mieszkał, znał to miejsca i uznał, że jest świetne do życia.

5. Jak długo zostajecie w Meksyku?

Planowaliśmy spędzić tutaj 6 miesięcy i na lato wrócić do Polski, a potem jesień i zimę znów przezimować w Playa. Taki był plan pierwotny… Na chwilę obecną zastanawiamy się, czy by nie zostać jednak do przyszłego roku (a potem zobaczymy, co dalej).


Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Aśka Rzeźnik (@askarzeznik)

6. Chcecie wrócić do Polski czy na stałe zamieszkać za granicą?

Ciężko powiedzieć, nic nie planujemy, żyjemy trochę na walizkach, nie mamy zobowiązań, które by nas trzymały w jednym miejscu, i na razie dobrze nam z tym.

7. Jakie formalności trzeba załatwić, by przeprowadzić się do Meksyku?

Na pewno więcej napiszę o tym we wpisie o organizacji i kosztach przeprowadzki tutaj. Na ten moment powiem, że jeśli jest się Cyfrowym Nomadą i nie planuje się zatrudnienia tutaj, w Meksyku, to wystarczy wiza turystyczna. To jest jedyna formalność – podanie o wizę wypełnia się na lotnisku i od razu się ją otrzymuje. Jest ona ważna 6 miesięcy (to jest maksymalna długość, na jaką można dostać wizę turystyczną), ale podobno wystarczy przekroczyć granicę poza Meksyk i znów tutaj wjechać, aby dostać wizę na kolejne 6 miesięcy.

Oczywiście jeśli macie zwierzę i zamierzacie z nim wjechać na teren Meksyku, tak jak my, to jest więcej formalności, ale o tym też rozpiszę się we wpisie o przeprowadzce.


Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Aśka Rzeźnik (@askarzeznik)

8. Czy angielski jest wystarczający, by się porozumieć? Jak komunikujecie się z lokalsami?

W tak turystycznej miejscowości jak Playa na pewno angielski i totalnie podstawowy, łamany niemal, hiszpański wsparty mową ciała są wystarczające, aby się porozumieć. Na szczęście K. zna hiszpański, więc dogadanie się w języku lokalsów również nie jest dla nas problemem. To ważne, gdy chcesz się o coś dopytać, wynegocjować lepszą cenę itp., bo większość lokalsów nie mówi po angielsku.

9. Jak zareagowały wasze rodziny na przeprowadzkę i życie na walizkach?

Nasze rodziny są już przyzwyczajone do naszego życia na walizkach, choć moi rodzice na wieść o przeprowadzce do Meksyku starali się mi to wyperswadować, bo bali się, że tu jest niebezpiecznie.

10. Gdzie się lepiej mieszka? W Meksyku czy w Polsce?

Ciężko to ocenić po dwóch miesiącach, ale na ten moment zdecydowanie stawiam na Meksyk – ciepełko i otwarci radośni ludzie przy podobnych kosztach życia i podobnej dostępności rewelacyjnych wegańskich dań w knajpach zdecydowanie przemawiają na korzyść Meksyku.

11. Jakie jest podejście ludzi do weganizmu w Meksyku?

Podobnie jak w Polsce – jedni ogarniają temat, inni nie mają o nim pojęcia. Ciężko jakoś generalizować. Ogólnie Playa mogę porównać do dużego miasta w Polsce, np. Wrocławia. Podobna dostępność produktów wegańskich oraz miejsc, gdzie można wegańsko zjeść. Temat weganizmu w Meksyku rozwinę na pewno we wpisie poświęconym wyłącznie temu tematowi, a na chwilę obecną przypominam wpis sprzed kilku lat: Wegańskie opowieści z całego świata: Meksyk (gdy tworzyłam ten wpis, nawet do głowy mi nie przyszło, że kiedyś, za kilka lat, będę mieszkać w tym kraju)


Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Aśka Rzeźnik (@askarzeznik)

12. Co najbardziej Cię zaskoczyło w Meksyku?

Oj zdecydowanie ta kukurydza z majonezem :D A w takim pozytywnym znaczeniu tego słowa – również zwierzątka, które tu można spotkać.

13. Jak wygląda dzika przyroda? Czy często można spotkać dzikie zwierzątka?

Mieszkamy w mieście, więc nie ma tu za wielu dzikich zwierzątek, ale na naszym osiedlu bardzo często widujemy agouti, czyli takie myszo-chomika wielkości kota. Do tego często widujemy wielkie jaszczurki (ale takie serio wielkie! Większe niż ręka dorosłego dorodnego mężczyzny!), a na polu golfowym, na które chodzimy, mieszka rodzina przesłodkich zwierzątek zwanych coati (po polsku to ostronosy). No i raz zdarzyło mi się zobaczyć kolibra!

Ogólnie zwierzątka pokazuję – gdy je spotkam – na insta stories, znajdziecie je też w zapisanych stories Meksyk na moim insta profilu.

zwierzęta w Meksyku

Macie jeszcze jakieś pytania odnośnie do Meksyku? Piszcie w komentarzach, a postaram się dodać je razem z odpowiedziami. Skrawki mojego codziennego życia w Meksyku również możecie wykukać we wpisach z serii Tygodnik, zapraszam do regularnego czytania :)