JAK WYBRAĆ STUDIO TATUAŻU?

Co jakiś czas pytacie mnie, gdzie robiłam tatuaże czy jakie studio tatuażu polecam. Dziś zatem kilka słów na ten temat – tak zbiorczo, żeby nie odpisywać tysiąc pięćset sto dziewięćset razy.

Wbrew pozorom wybór studia tatuażu to bardzo ważna decyzja. Tatuażysta powinien wszak być prawdziwym mistrzem w swoim fachu, a do tego ozdobić (a nie oszpecić, jak to robią niektórzy tatuażyści wannabe) Twoje ciało w sterylnych warunkach, żebyś poza różą na łokciu nie wróciła także z wirusem cholera-wie-czego we krwi. Ja, oczywiście, mogę polecić Ci 2 dobre wrocławskie studia, ale jeśli mieszkasz w Warszawie czy Koziej Wólce, to nie za wiele Ci to pomoże. Dlatego przygotowałam krótką instrukcję, jak wybrać odpowiednie dla siebie studio tatuażu.

1. Research wśród znajomych

Zapytać znajomych o to, jakie studio tatuażu polecają na podstawie własnych doświadczeń, to pierwsze, co polecam zrobić. Nawet jeśli wydaje Ci się, że nie masz żadnych podzierganych przyjaciół czy kolegów, to wrzuć pytanie na swoją facebookową tablicę – zapewne masz w znajomych ludzi niewidzianych od lat, którzy, jak może się okazać, mają jakieś doświadczenia z tatuażem. Z pewnością ktoś na twoje zapytanie zareaguje, a wtedy wystarczy poprosić go o zdjęcia tatuażu. I jeśli nawet okaże się, że dany tatuaż to raczej antyreklama, przynajmniej będziesz wiedzieć, jakiego studia unikać jak ognia. 

2. Internetowe fora i galerie zdjęć

Jeśli okażę się, że nikt z Twoich znajomych nie ma zajawki na tatuaże (albo jeśli nie masz znajomych), wygoogluj studia mieszczące się w Twoim mieście i okolicznych miejscowościach (dla dobrego dzieła na skórze warto nadrobić drogi), a potem dokładnie przejrzyj ich galerie i opinie o nich na kilku różnych forach tematycznych. Na facebookowych stronach prowadzonych przez większość studiów też można wystawiać oceny, więc tam również polecam kuknąć. Jeśli lokal jest do kitu, a pracujący w nich “artyści” odwalają popelinę, z pewnością internety dadzą ci taką wiedzę. Prócz tego, jaka jest jakość wykonanych tatuaży, warto tez zwrócić uwagę na samą kreskę danych tatuażystów, bo każdy z nich ma swój określony styl, który może być najcudowniejszy na świecie, ale jednak nie taki, jakiego akurat Ty poszukujesz. A kiedy wybierzesz już to jedno jedyne studio…

3. Kontrola, kontrola!

Po prostu przejdź się i sprawdź, w jakich warunkach odbywa się praca. Zazwyczaj gdy tatuażysta jest przy pracy, można sobie z oddali popatrzeć, jak to robi, co pozwala się zorientować, czy zachowuje standardy sterylności. Zrób po prostu rozeznanie, czy w pomieszczeniu, gdzie wykonuje się tatuaże, czy tatuażysta odrywa się od pracy i dotyka rzeczy, które do zbyt sterylnych nie należą (np. telefon), a potem wraca do roboty we wciąż tych samych rękawiczkach itp. Zdrowie w końcu masz jedno, nie warto go nadszarpywać czy nawet tracić w podejrzanym studio, nawet, gdyby tatuaż wyszedł najpiękniejszy na świecie.

4. Cena nie gra roli

Cena to ostatnie, na co powinno się zwracać uwagę przy wybieraniu studia i umawianiu się na tatuaż. Naprawdę dobrzy w swoim fachu tatuażyści po prostu zazwyczaj sporo kosztują i trzeba się z tym pogodzić. Chyba lepiej mieć świadomość, że dostaniesz to, na co się umawiasz, w czystych i przyjemnym lokalu niż zaoszczędzić stówę czy dwie i ryzykować u znajomego kumpla koleżanki, który dziara w domu na fotelu po babci, a za pojemniki na tusz służą mu nakrętki po butelkach?

*

Osobiście polecam 2 wrocławskie studia – Mantę i Rock’n’Roll. W Mancie powstała moja panterka, usunięty już napis na palcach i karciane kolory, zaś w Rock’n’Roll – najnowszy nabytek, Alicja (i tam tez zapisałam się na kolejne sesje). Mogę ręczyć za te studia, że nie zrobią Wam krzywdy – tatuaż będzie wyglądał idealnie tak jak na projekcie. Właśnie, co do projektu – w Rock’n’Roll tatuują tylko według własnych projektów (spójrzcie na ich galerię – same cuda!), tzn. przychodzisz, mówisz, co chcesz, gdzie, w jakim stylu itp. i w cenie sesji rysują Ci coś nieskończenie pięknego. Dla mnie jest to plus, bo mam pewność, że mam jedyny taki na świecie tatuaż i nikt identycznego miał nie będzie. Natomiast, jeśli chcecie koniecznie jakiś wzór znaleziony w internetach czy narysowany samodzielnie, to prędzej udajcie się do Manty, bo w Rock’n’Roll z pewnością tego nie zrobicie.

[źródło tytułowego zdjęcia]

*

Podobało się? W takim razie polub mnie na fejsbuku i zaobserwuj na bloglovin, aby nie przegapić kolejnych wpisów!