SKĄD BRAĆ POMYSŁY NA WPISY?

Ponieważ moja głowa sypie pomysłami na wpisy jak z rękawa, postanowiłam podzielić się z Wami źródłem mych blogowych inspiracji. Znaleźć ciekawy pomysł na wpis to, wbrew pozorom, nic trudnego!

NOTUJ MYŚLI

To, czego nauczyłam się podczas blogowania, to robienie notatek (ale odręcznych – tak się mózgowi lepiej pracuje!). Wszelkie urywki myśli, które uznam za ciekawy temat do rozkminy, od razu notuję. Zazwyczaj wygląda to tak, że…
– usłyszę, podsłucham lub przeczytam coś, co mnie zbulwersuje i zaczynam o tym rozmyślać
– przyjdzie mi do głowy coś pod prysznicem albo przed zaśnięciem, gdy myślę o wszystkim i o niczym, nie skupiając się przy tym na żadnym konkretnym temacie (wcześniej miałam tak też podczas biegania w plenerze)
– zobaczę lub usłyszę ciekawy czy po prostu ładny cytat, którym dobrze byłoby się podzielić albo od którego dobrze by było wyjść do jakiegoś tematu
i jak tylko się najszybciej da, od razu te myśli, wnioski, cytaty sobie notuję. I potem mam taki super-pokaźny zbiór inspiracji, nad którym od czasu do czasu siadam i po prostu przerabiam go na gotowe tematy do wpisów. Odkąd zaczęłam w ten sposób czerpać inspiracje z życia, nie zdarzyło mi się, bym miała problem z wymyśleniem tematu na wpis, wręcz przeciwnie – mam tych pomysłów ZA DUŻO!

CZYTAJ, CZYTAJ I JESZCZE RAZ CZYTAJ

Chciałam polecić przede wszystkim książki, zwłaszcza te, które są zbiorami wywiadów, bo tam zawsze coś ciekawego się znajdzie, ale prawda jest taka, że czytać można w sumie… wszystko i wszędzie znaleźć inspiracje! Jeśli więc nawet nie jesteś fanką książek, to poczytaj gazetę czy nawet… wątki na forum (również tym fejsbukowym – są grupy, gdzie naprawdę dużo się dzieje i o wielu ciekawych tematach się rozmawia)e. Z pewnością znajdziesz temat, który wyda Ci się na tyle ciekawy, by go rozwinąć u siebie na blogu. Czytanie blogów też może inspirować i nie mówię tu o odgapianiu pomysłów na wpisy (bo to słabe jest i podejrzewam, że przy tym człowiek sobie więcej biedy napyta niż przyciągnie czytelników), ale o dyskusji. Jeśli nie zgadzasz się z czyimś wpisem, ale masz do powiedzenia na ten temat tak wiele, że zwykły komentarz to za mało, napisz wpis na swoim blogu. Polecam przy tym podlinkować do źródła, które Cię do tej polemiki zainspirowało.

KORZYSTAJ ZE SWOICH DOŚWIADCZEŃ

Gdy człowiek już jakiś czas bloguje, to wchodzi mu w krew zamienianie wszelkich doświadczeń na tematy na wpisy (to w ogóle, swoją drogą, działa też terapeutycznie – możesz spojrzeć na dane doświadczeni z boku, przeanalizować je, pomyśleć, czego cię nauczyło). Oczywiście, nie musi to być takie bardzo dosłowne. Jeśli przeżyłaś na przykład rozstanie z partnerem, nie musisz wywnętrzać się, jak to ci ciężko, ale możesz napisać poradnik, jak ogarnąć życie po rozstaniu. A nie, sorry, to już ja zrobiłam. Wymyśl coś swojego! Już wiesz, jak!

SPRAWDŹ GORĄCE NIUSY Z POLSKI I ZE ŚWIATA

Na świecie i na naszym rodzimym podwórku, niestety, ciągle się coś dzieje. Bądź na bieżąco z wiadomościami i jeśli coś Cię szczególnie poruszy, to napisz wpis o tym, jak Ty widzisz całą sprawę, jaki masz na nią pogląd, co Cię takiego w niej zainteresowało.

NAPISZ O SOBIE

Raz na jakiś czas można napisać jakiś wpis po prostu o samym sobie. Napisz więc na przykład o ważnym wydarzeniu z twojego życia widzianym z perspektywy czasu (ja np. napisałam taki wpis o moim pierwszym tatuażu i spotkał się on z dużym zainteresowaniem) albo o tym… dlaczego piszesz bloga i jak to robisz (takie blogowe making of – fajna sprawa!). Jakiś czas temu był też trend na pisanie kilku/kilkunastu ciekawostek o sobie – również możesz z tego pomysłu skorzystać.

ZRÓB ANKIETĘ NA TEMAT BLOGA

I po prostu zapytaj swoich czytelników, jakie tematy najbardziej ich interesują, o czym najbardziej lubią u Ciebie czytać i czy jest coś, o czym szczególnie chętnie by przeczytali. Mnie podsunięto w ten sposób trochę fajnych pomysłów rok i dwa lata temu. W tym roku też robię ankietę, więc jeśli bardzo byście chcieli o czymś przeczytać na moim blogu, to właśnie tam możecie mi ten temat podsunąć.

POLECAJ!

Wszystko, co ci się w jakiś sposób spodoba, zainspiruje, zafascynuje, zaciekawi cię, możesz pokazać na blogu. Ja robię tak z cotygodniowym przeglądem internetów, recenzjami książek, pięknymi tatuażami (no dobra, tych od dawien dawna nie było, przyznaję, ale trzeba wrócić do tego cyklu) i zdjęciami wegańskiego jedzenia w cyklu “co jedzą weganie?”.

SPRAWDŹ GOOGLE TRENDS

W ostateczności, jeśli naprawdę masz pustkę w głowie, a jednak chciałabyś coś napisać, sprawdź po prostu w Google Trends, co aktualnie w interesującym cię temacie jest na topie i po prostu stwórz swój własny wpis na ten temat.

*

Podobało się? W takim razie polub mnie na fejsbuku i zaobserwuj na bloglovin, aby nie przegapić kolejnych wpisów!